czwartek, 23 lipca 2015

Tarka do stóp PureQueen Diamond

Tarka do stóp PureQueen Diamond  
Jakiś czas temu otrzymałam tarkę do stóp - to nie taka zwykła, mała tarka ale naprawdę spora, ergonomiczna tarka, która poradzi sobie z naprawdę twardym naskórkiem pięt.
Jest lato i chętnie odsłaniamy stopy w klapkach czy sandałach. Aby zadbać o nasze stopy polecam tarkę do stóp PureQueen. 

Jej zalety
+ unikalny kształt wzmaga efektywność i ułatwia zabieg
+ skutecznie usuwa zrogowaciały naskórek
+ gwarantuje maksymalne wygładzenie
+ dwie duże warstwy ścierne o gradacji 80/240
+ wodoodporna
+ wyprodukowana z certyfikowanego drewna

Ekskluzywna tarko-polerka PureQueen Diamond zapoczątkowuje nową jakość w pielęgnacji stóp. Unikatowy, energonomiczny kształt został dopasowany do anatomii Twojej stopy, dzięki czemu pedicure jest łatwiejszy, szybszy i bardziej efektywny. Tarka posiada dwie duże powierzchnie ścierne o gradacji 80 i 240. Pierwsza z nich intensywnie i szybko usuwa zrogowaciały naskórek, zaś druga zapewna maksymalne wygładzenie. Stopy po zabiegu tarką Diamond pozostają aksamitnie gładkie przez długi czas. Ostre kryształy ścierne są głęboko osadzone w podłożu, dzięki czemu nie osypują się podczas użytkowania. Dwukrotnie polakierowane drewno oraz wysoka jakość powierzchni ściernych gwarantują długą żywotność produktu.



Tarka jest wygodna w użyciu dzięki wyprofilowanej rączce. Poza tym posiada sznureczek, można ją powiesić w dowolnym miejscu, co jest bardzo wygodne. Wykonana jest z drewna wodoodpornego, dlatego możemy jej używać podczas kąpieli. Tarka ma dwie powierzchnie - jedna niezły zdzierak, który usuwa zrogowaciały naskórek oraz drugą delikatniejszą - wygładzająca. Stopy po użyciu są gładkie i miękkie w dotyku.
Tarkę można zakupić na stronie http://sklep.purequeen.pl/tarka-do-stop/13-tarka-do-stop-purequeen-gold-professional.html 
Firma PureQueen ma również w swojej ofercie kieszonkowe odplamiacze o których pisałam tutaj. Można je już dostać na stacjach Orlen. 


1 komentarz:

  1. przydała by mi się bo moja jest już w opłakanym stani ehehe

    OdpowiedzUsuń