niedziela, 30 marca 2014

Czy opłaca się mieć karty lojalnościowe? cz.1

W większości sklepów przy codziennych zakupach słyszymy pytanie: 
-czy ma pan/pani kartę ...? Może chce pan/pani założyć?
Czy warto posiadać plik kart w porfelu i czy rzeczywiście to się opłaca?

Karta ClubCard Tesco
Od pewnego czasu posiadam kartę ClubCard Tesco. Za każde wydane 2zł dostaje się 1 punkt. Aby dostać kupon 3zł, trzeba uzbierać 300punktów. Często kupuję ubrania F&F w Tesco dla całej rodziny, więc punktów zawsze coś uzbieram. Zdarzają się również akcje - np. w grudniu był kalendarz adwentowy i wystarczyło wydrukować kupon i skasować go podczas zakupów i dostawało się 500 punktów, czyli 5zł. Co kilka miesięcy przychodzi rozliczenie i wtedy przysyłają bony na określone kwoty plus kupony na produkty, które często kupujemy u nich. Ostatnio dostałam kupon 200punktów przy zakupach za 30zł, czyli 2zł, kupon 15zł na ubrania F&F przy zakupie za 70zł, również jakieś kupony na owoce, soki. W poprzednim okresie rozliczeniowym udało mi się zebrać ponad 900 punktów, czyli dostałam bon na 9zł. A to właśnie dzięki akcji z kalendarzem adwentowym. W Tesco nie robię codziennych zakupów, ale i tak uważam że się opłaca mieć kartę, jeśli nie uzbieramy wystarczającej liczby punktów, to przechodzą one na kolejny okres rozliczeniowy, a nie przepadają. 



Karta Hebe 
Od niedawna jestem posiadaczką karty Hebe. Skusiły mnie koleżanki, ponieważ dzięki karcie można wykonać tani makijaż. 
Dzienny makijaż - 5zł
Wieczorowy makijaż - 20/25zł (nie pamiętam dokładnie)
Ponadto otrzymuje się bon na zakupy o wartości 10 PLN do wykorzystania przy zakupach za minimum 40 zł. 
A także posiadaczki karty mogą kupić niektóre produkty taniej. Dlatego warto sprawdzać aktualną gazetkę. 


A Wy w jakich sklepach macie założone karty?

11 komentarzy:

  1. Ja mam mnóstwo tych kart club card, Hebe, Lifestyle (supepharm bardzo się opłaca), Yves Rocher, Sephora, Douglas, Organique. Z każdej są większe lub mniejsze korzyści

    OdpowiedzUsuń
  2. ccc - wyprzedaze dla klubowiczow, orsay, promod, costa, rossnę

    OdpowiedzUsuń
  3. Łooo matko ja mam tyle tych kart że nie sposób je tu wszystkie wypisać...

    OdpowiedzUsuń
  4. W CCC to żadne korzyści, tak jak ostatnio 10% było, co to jest, a jak są wieksze zniżki to są ogólnodostepne potem dla wszystkich. Ja mam Paybacka i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. W hebe fajne te makijaże robią czy raczej lipa ? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W Orsay, polecam.Zbiera się punkty i za punkty otrzymuje się bony w złotówkach do wydania w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Karty lojalnościowe są po to aby firmymogły zbieraćinformacje na temat rynku, kto w jakim wieku, skad, gdzie co kupuje. Nic za darmo;)
    Ja mam douglas (nigdy nie uzylam), sphora (to samo), lifestyle i payback.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam cały portfel w tych kartach, jednak najczęściej używam dwóch - Superpharm (lifestyle) i Sephora. Ta pierwsza to nie tylko oferty skierowane do klubowiczów ale kupony <3 Dobierane są indywidualnie, na podstawie dokonywanych zakupów. I dzięki temu, zawsze kupuję swój płyn micelarny Vichy za 20 zł zamiast 45 ;-)
    Co do Sephory to mam kartę Black. Na urodziny co roku dostaję jakiś prezent ( paletkę cieni, błyszczyk, cokolwiek). Dodatkowo dzięki niej mogę uczestniczyć w eventach organizowanych przez perfumerię. Ostatnio na przykład makijażystka Givenchy udzieliła mi indywidualnej lekcji makijażu. Fajna sprawa jeśli ktoś lubi "kosmetyczne" klimaty ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poważnie kupony są dobierane indywidualnie? :D bo ja za każdym razem dostaje to samo co moje znajome, ile razy byłyśmy razem na zakupach to kupony te same zawsze ;p

      Usuń
  9. Jestem zdania, że jak najbardziej warto korzystać z programów lojalnościowych. Ja osobiście zawsze biorę w nich udział, bo przy częstych zakupach w danym sklepie można naprawdę sporo zaoszczędzić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście, że warto! Takie karty pozwalają na korzystanie z wielu zniżek a co za tym idzie pozwalają zaoszczędzić!

    OdpowiedzUsuń